Napisz do nas

Patron naszej ulicy
Jarosław Dąbrowski

Blok Młodzieżowy - Stolica nr 17 z roku 1950

KRONIKA   ODBUDOWY

BLOK MŁODZIEŻOWY

POWSTAJE NA OSIEDLU MOKOTOWSKIM


Fot. Wł. Piotrowski

"Będziecie budowali od funda­mentów aż po dach, a następnie młodzież wykona wszystkie ro­boty wykończeniowe do ostat­niego pociągnięcia pędzlem, do założenia ostatnich drzwi. Stwo­rzymy z was pierwszy w Kraju zespól młodzieżowy, który sa­modzielnie wybuduje dom" — oświadczył na zebraniu absol­wentów kursu murarskiego przedstawiciel kierownictwa budowy osiedla WSM na Mokotowie.

Tak rozpoczęła się historia bloku mło­dzieżowego.

W dwa dni później, 3 kwietnia, pierw­sze taczki z betonem, pchane młodymi rękoma zjechały do wykopów bloku 5F -bloku nazwanego młodzieżowym. Niewprawne na początku dłonie zaczęły ukła­dać pierwsze cegły. Mury fundamentów wznosiły się coraz wyżej.

Z dnia na dzień młoda załoga, składa­jąca się z 14 absolwentów kursu, coraz pewniej czuła się przy pracy. Po tygod­niu wydajność ich osiągnęła 150 proc. nor­my.

Młodymi murarzami z bloku 5 F, któ­rzy w dniu rozpoczęcia pracy przystąpili gremialnie do Związku Młodzieży Polskiej, interesowała się zarówno Organizacja Par­tyjna, jak kierownictwo budowy i cała za­łoga osiedla. Przychodzili tu również sta­rzy przodownicy pracy, murarze Andrzej Religa i Józef Markow. Radzili i uśmie­chali się patrząc, jak ich młodzi koledzy z entuzjazmem uczą się trudnego fachu murarza.

Blok 5 F znajduje się w północno-wschodniej części osiedla kolo ul. Boboli. Budynek ten o 3 kondygnacjach I kuba­turze 2.600 m3 będzie mieścił hotel dla samotnych. Według planów mają tam być 24 jednoizbowe lokale.

Z daleka widać wśród piętrzących się stosów cegieł szybko poruszające się sylwetki w niebieskich kombinezonach, w kla­pach kombinezonów widnieją znaczki ZMP — to młodzieżowa załoga bloku 5F buduje „swój" dom. Najstarszy z nich ma 26 lat, najmłodszy natomiast niedawno skończył... 18. Brygadzistą zespołu jest Kazimierz Blados. Od trzech lat pracuje on w budownictwie. Najpierw jako pomoc, a ostatnio jako podręczny. W ubiegłą zi­mę ukończył kurs murarski z bardzo dobrym wynikiem. Na bloku młodzieżowym wyszkoli się na dobrego fachowca. Już te­raz osiąga ponad 170 proc. normy.

Osiemnastoletni Stanisław Witowski z uwagą układa cegły na narożniku. Dotych­czas pracował jako pomoc murarska. W zi­mie ukończył również kurs szkoleniowy, a obecnie jako murarz osiąga już ponad 150 proc. normy.

— Za tydzień będzie jeszcze lepiej — mówi — rozprowadzając zaprawę na swoim odcinku.

Wśród zespołu wyróżniają się ponadto Jerzy Jakubczak, Stanisław Pietrzak i Sta­nisław Kawiński.

Na podstawie kilkudniowych doświad­czeń i dodatniej oceny dotychczasowej pra­cy załogi, kierownik bloku 6- F Kazimierz Anderszewski postanowił wprowadzić ze­społowy system robót. W pierwszych dniach bowiem młodzi murarze pracowali indywidualnie. Załogę powiększono o 7 ludzi i skompletowano 7 trójek murar­skich. Robota w trójkach została zorganizowana w ten sposób, że po kilku dniach pracy murarz zajmuje stanowisko podręcznego, a podręczny murarza. Dzięki te­mu każdy członek załogi przejdzie przeszkolenie praktyczne w zakresie pracy mu­rarza, podręcznego i pomocy.

Ponadto przy budowie bloku będą do wy­konania roboty betoniarskie przy stropach i schodach, które również wykona ta sa­ma załoga, a więc 21-osobowy zespół mło­dzieżowy w okresie budowy bloku 5 F do stanu surowego przejdzie dodatkowe prze­szkolenie betoniarskie.

Według harmonogramu wykonanie blo­ku młodzieżowego w stanie surowym po­winno trwać około 3 miesięcy. Jednakże załoga postanowiła dla uczczenia Święta Robotniczego w dniu 1 Maja znacznie skró­cić termin budowy. Po ukończeniu stanu surowego, ten sam zespół wykona ponad­to roboty tynkarskie. Dalsze prace wykoń­czeniowe, takie jak i zakładanie instalacji, okien, drzwi itp., będą przeprowadzały inne grupy młodzieżowe. Do organizacji tych grup już przystąpiono. Projektowane jest, aby w młodzieżowym zespole malar­skim, który będzie pracował na bloku, za­trudniono jak najwięcej dziewcząt.

Oddanie do użytku bloku 5 F, jako pierwszego obiektu wybudowanego wyłącz­nie silami młodzieży, projektowane jest w lipcu br.

Nie jest przypadkiem, że pierwszy blok młodzieżowy powstaje na Mokotowie. Osie­dle to ma już starą i piękną tradycję, pa­dły tu pierwsze rekordy murarskie. Tutaj zostało zainicjowano współzawodnictwo długofalowe w budownictwie, na Mokotow­skim osiedlu rozwinęły się szeroko nowo­czesne metody pracy zespołowej i grupo­wego współzawodnictwa. Na takich pod­stawach wyrósł nowy czyn młodzieżowy załogi osiodła.

Pierwszy blok, budowany przez młodzież na Mokotowie, rośnie i to rośnie coraz szybciej, niewątpliwie młodzi murarze z innych osiedli warszawskich czy pozawarszawskich będą chcieli również mieć „swoje" jedynie własnymi młodymi ręko­ma wybudowane domy. Rozwinie się nowy etap budownictwa młodzieżowego, mający na celu między innymi przeszkolenie jak najliczniejszych kadr młodzieży budowla­nej dla realizacji wielkich zadań, jakie przed tą młodzieżą stoją w planie sześcio­letnim.

Jerzy Jaruzelski